sobota, 31 grudnia 2011

M.




Żeby jeszcze bardziej być Sobą w Nowym Roku.

I nie bać się. Strach naprawdę tamuje potencjalnie lepsze życie. 
I otworzyć się, jak zawsze najważniejsze. 
Tuning w harmonię Wszechświata.

- M.
& ja się w ów obieg (nie tylko słów ) włączam...
Let's party!









To be more oneself in The New Year.

And do not be afraid. Fear really 
hampers
the potentially better life.
And to open up, as always most important.
Tuning in the harmony of the Universe.


- M.

& I
join in that circle ...
Let's party!





John Galliano dla Diora i jedna z 50 sukien kolekcji The Dior Grand
Ball
,
Muzeum Christiana Diora Villa “Les Rhumbs”, 2010






piątek, 30 grudnia 2011

Let's play opera!




Kurtyna Palais Garnier, Paryż


Palais Garnier, Paryż


Drottningholm Palace Theatre, Stockholm


Opera de Monte Carlo, Monte Carlo


Hungarian State Opera House, Budapeszt


Romanian Athenaeum, Bukareszt


Teatro di San Carlo, Neapol


Palau de Musica Catalana, Barcelona


Cuvillies Theatre, Monachium


Margravial Opera House, Bayreuth






Noc w operze





Backstage, Royal Opera House,
 
Zdjęcie © David Secombe 1994






czwartek, 29 grudnia 2011

Look







Pancerz jako cecha ubrań nawiązuje do miłości, jaką  DAPHNE GUINNESS darzy zbroję od lat.

Myślę, że to piękne by być w stanie pokryć się metalem.
Uwielbiam kolor i sposób w jaki odbija od siebie światło.  
Jednak jest to również ochrona. DG












Stylowa dziewczyna








Nie możesz próbować być innym niż jesteś. Jeśli ktoś mówi ci: 
"Kup to, będziesz wyglądać stylowo", nie będziesz. 
Ponieważ styl to ty. Trzeba sie najpierw nauczyć siebie, 
a to często bywa bolesne.
 - Iris Apfel


fot. JONATHAN FRANTINI
Fashion Telegraph 




poniedziałek, 26 grudnia 2011

OCALIĆ BOSKIE DZIECKO





















DZIECI SŁOŃCA

Archetypiczny znak duchowego odrodzenia, Słońce i jego narodziny. Magia dzieciństwa.
Dziecko stale pozostaje w stanie prostolinijnej mądrości, niewinności, zaufania i zachwytu. Osiągnięcie tego stanu na powrót w naszej kulturze wydaje się być niemożliwe...bo jak odzyskać utraconą niewinność, to, co chroni i czyni transparentnym dla 'strzał' tego świata?
Narodziny, krótkie chwile olśnienia, powroty.
To jedna z tych opowieści jaka nie tylko muzycznie wpisuje się w ten czas. Widowisko-paradoks, metafora zmieszana z dosłownością i: SŁOŃCE w roli głównej tym razem ironicznie zgaszone przez uzurpatorów jego cudowności.




Jak się wykorzystuje cuda?


 




CUD DZIECIŃSTWA
NIEWINNOŚĆ I WINA



 fot. Marc Guillaumot





 





MANIPULACJA I GRA
Kreatorzy czyli kto cudów pożąda najbardziej?  







 Kościół?
Państwo?
Społeczeństwo?
Rodzina?




 ***
OFIARA




... i kto klaszcze na koniec spektaklu gdy teatr miesza się z życiem, JEGO życiem? 
Oglądniecie się za siebie bez obaw?





&





Jeden z piękniejszych soundtracków jakim świątecznie się posilam.





Dzieciątko z Macon, reż. Peter Greeneway, 1993





niedziela, 25 grudnia 2011

Les Anges










© stage







O aniołach

Odjęto wam szaty białe,
Skrzydła i nawet istnienie,
Ja jednak wierzę wam,
Wysłańcy.
Tam gdzie na lewą stronę odwrócony świat,
Ciężka tkanina haftowana w gwiazdy i zwierzęta,
Spacerujecie oglądając prawdomówne ściegi.
Krótki wasz postój tutaj,
Chyba o czasie jutrzennym, jeżeli niebo jest czyste,
W melodii powtarzanej przez ptaka,
Albo w zapachu jabłek pod wieczór
Kiedy światło zaczaruje sady.
Mówią, że ktoś was wymyślił
Ale nie przekonuje mnie to.
Bo ludzie wymyślili także samych siebie.
Głos - ten jest chyba dowodem,
Bo przynależy do istot niewątpliwie jasnych,
Lekkich, skrzydlatych (dlaczegóż by nie),
Przepasanych błyskawicą.
Słyszałem ten głos nieraz we śnie
I, co dziwniejsze, rozumiałem mniej więcej
Nakaz albo wezwanie w nadziemskim języku:

zaraz dzień
jeszcze jeden
zrób co możesz.

Czesław Miłosz i Anioł Givenchy








Les Anges














Muzyka wokalna XII / XVII wiek
ENSEMBLE VENANCE FORTUNAT


















sobota, 24 grudnia 2011

Les Anges...





Aniołowie na naszych polach
Zaintonowali niebiański hymn
A echo naszych gór
Powtarza tę melodyjną pieśń
 
Gloria in excelsis Déo!







 Les anges dans nos campagnes
Ont entonné l'hymne des cieux
Et l'écho de nos montagnes
Redit ce chant mélodieux
 

Gloria in excelsis Déo! 


 

 



 
Anioł McQueena
Les anges dans nos campagnes/Aniołowie na naszych polach,  
fragment francuskiej kolędy pochodzącej z XVI w.




piątek, 23 grudnia 2011

LUX MUNDI








W pryzmatach światła Boskich pozdrowień






Światło Świata i 
Kościół św. Jana Nepomucena w Monachium



środa, 21 grudnia 2011

Musical Fête

Jako, że obraz Panniniego kojarzy mi się ze świątecznymi dekoracjami, nie mogłam nie nawiązać do tego, do czego wiedzie jeszcze. No bo co z Farinellim?




Giovanni Paolo Pannini, Musical Fête 1747




W złoty okres opery wiedzie natychmiast niegdysiejsza muzyczna feta zorganizowana przez kardynała de la Rochefoucauld w Teatro Argentina, w Rzymie na cześć małżeństwa Delfina Francji. Jakkolwiek miała miejsce w lecie to właśnie klasyczny barok wspiera od lat moje święta. Włoskie libretta jakie zdominowały tamten czas wraz z głosem uwielbianego kastrata koją niestety tym razem wątpliwy nastrój a w zasadzie jego brak. I już nie wiem, czy to pogoda, czy taki czas, że tej duszy w tym wszystkim z każdym rokiem coraz mniej... karmię się, karmię muzyką, aromatami i widokiem śniegu ... z pocztówek.







Carlo Broschi, Farinelli
Jacopo Amigoni, 1750-1752




Lascia ch'io pianga
 Lascia ch'io pianga
mia cruda sorte,
e che sospiri la libertà.
Il duolo infranga queste ritorte
de' miei martiri sol per pietà.





Pozwól mi płakać
mój okrutny losie,
i wzdycham do wolności.
Może smutek przełamie te łańcuchy
mojego cierpienia...


[w wolnym tłumaczeniu]
kompozycja: George'a Frideric'a Handel'a z 1705 r.




 






 


Barok, rokoko... jedna wielka świąteczna dekoracja!




wtorek, 20 grudnia 2011

Mit




Rodzina Ludwika XIV,  Jean Nocret, 1670





 

poniedziałek, 19 grudnia 2011

LE ROI SOLEIL









Nie ukrywam, że ze wszystkich świątecznych symboli to chyba złote Słońce działa na mnie najbardziej i wiedzie natychmiast w nastroje barokowych oper, weneckiej commedia dell'arte i złoty karnawał. Tak, biało-złote implikacje, gdzie bielą ze Słońcem dzieli się Księżyc. Dualizm, do jakiego chyba już zawsze wracać będę o tej porze przez wzgląd na jej ikonografię i całą w tych kolorach skrytą moc oraz tajemnicę podziałów.

SOLARNY-ZŁOTY-MĘSKI-AKTYWNY-SILNY-DOMINUJĄCY-OGNISTY.
CYWILIZACJA. IMPERIUM. KRÓL

Słońce jako dawca światła, często było kojarzone z okiem i widzeniem, a co za tym idzie bogowie solarni zostali utożsamieni z wszechwiedzą, prawem, porządkiem. Takie funkcje przypisywano m.in. Heliosowi i Mitrze, którego połączenie z Solem (rzymskie Słońce) za czasów Aureliana doprowadziło do pojawienia się nowego kultu, Sol Invictus (Słońca Niezwyciężonego). To właśnie jego narodziny wg. tradycji świąt rzymskich przypadają na 25 grudnia, dzień przesilenia zimowego, który został przejęty jako dzień narodzin Jezusa z chwilą, gdy mitraizm zaczął stanowić zbyt dużą konkurencję dla wczesnego chrześcijaństwa jakie w IV w. stawało się religią państwową.
Helios, Apollo, Mitra, Jezus... i złoty rydwan jaki każdego dnia wznosi się na nieboskłonie przewożąc słońce.



Moc 
Przyjemność
Blask

LE ROI DANSE
 Grand Ballet




Ludwik XIV w stroju Apollina tańczy Le Ballet de la Nuit,
Henri de Gissey, 1653






Kiedy Ludwik XIV został koronowany, jego zainteresowanie tańcem trwało niezmiennie od lat by nie powiedzieć, ze się nasiliło. Młody król podejmował próby stworzenia baletu już jako chłopiec, ale dopiero jako nastolatek, w 1653 r. dokonał swego najbardziej pamiętnego pokazu jako tancerz w Le Ballet de la Nuit. 
Spektakl składał się z czterech aktów, odpowiadającym czterem częściom tarczy zegara:
I. od 18.00-21.00
II. 21.00-24.00
III. 24.00-3.00
IV. 3.00-6.00
To właśnie na trzy godziny do świtu, w Części IV wśród dialogu Uśpienia i Ciszy, po czterech demonach Ognia, Powietrza, Wody oraz Ziemi i po czterech ludzkich temperamentach: choleryka, sangwinika, flegmatyka, melancholika... po marzeniach każdego z nich... ma miejsce to ostatnie, dziesiąte wejście, kiedy to pojawia się nowy bóg, Apollo-Król. Fantazyjnie odziany, w złocie i promieniach, w asyście personifikacji Honoru, Zwycięstwa, Wartości i Sławy, wschodzi zapowiadając Nowy Dzień.
Upodobawszy sobie ten mit, Ludwik zwany był odtąd Królem Słońce.










Celebracja Życia i Światła
Ludwik XIV Słońce, 1661









Le roi gouverne par lui-même/Król rządzi sam,


Charles Le Brun, 1680





 






1sze zdjęcie: kadr z filmu Le Roi Danse/Król tańczy, reż. Gérard Corbiau, 2000,
ostatnie: detal złotej bramy (Wersal) z symbolami Burbonów (lilia), "ręka sprawiedliwości" (regalia monarchów francuskich) oraz słońce symbol Ludwika XIV Burbona






niedziela, 18 grudnia 2011

Melancholia















Portret Petera Saltonstalla w haftowanej koszuli, której wzór prowadzi tak jak pogoda, w jesień i późny listopad bardziej niż święta... Więc Morris i jego Willow Bough z 1887 r.

Thomasina Beck, The Embroiderer's Story, ok. 1610, autor nieznany.

portret: tu










piątek, 16 grudnia 2011

Dwa słowa


... jeszcze o koralu.
Nowe słowo pojawiło się w moim słowniku od chwili, gdy temat koralowców niepostrzeżenie powrócił do mnie przy okazji Tony'ego Duquette. Nie ukrywam, iż pojęcia nie miałam, że to na co patrzyłam przy okazji poniższego portretu to grzechotka tylko w połowie.






 Bartholomeus Van Der Helst
Dziecko z rodziny szlacheckiej, 1638-40

zdjęcia: tu





GRYZAK.
Tak. W XVII i XVIII-wiecznej Anglii słowo 'koral' oznaczało nie tyle materiał co zabawkę dla ząbkujących dzieci. Wykonane z korali lub kości słoniowej często montowano w srebrnym lub złotym uchwycie stanowiącym jednocześnie ową grzechotkę. Kości zwierzęce ponadto miały symbolizować zwierzęcą siłę aby pomóc dziecku radzić sobie z bólem. Z racji magicznych właściwości koralowców w jakie wierzono od starożytności nic dziwnego, że koral stał się niezbędnym elementem w zdrowym wychowaniu dziecka, a gwizdek i dzwonki miały od niego odwracać czary i choroby. 






Grzechotka i gwizdek z okresu Jerzego III Hanowerskiego, króla Anglii i Irlandii
(George III Irish), ok. 1765

zdjęcie: Christie's





Częsty motyw holenderskich i angielskich portretów dzieci z XVI, XVII a nawet XVIII w., w rzeczywistości  dzięki swojej nasyconej kolorystyce uważany był za odzwierciedlenie dobrego wyglądu i zdrowia fizycznego, zatem  jeśli zaczął on zmieniać kolor była to jednoznaczna zapowiedź choroby. Z praktycznego punktu widzenia, koral był twardy, czysty i chłodny, a to czyniło go idealnym przedmiotem neutralizującym dyskomfort rosnących ząbków. W połączeniu z kunsztownym rzemiosłem, do srebrnych czy złotych ozdób, dołączano wspomniane grzechotki, dzwonki i gwizdki. Była to zatem nie tylko rozrywka ale i nierzadko wyszukana rodzinna pamiątka wśród bogatszych klas, często w postaci prezentu z okazji chrztu, świadcząc o elitarnym statusie rodziców i przyjaciół dziecka. 







Louis-Phillipe-Joseph, Duc de Montpensier, późniejszy książę Orleański
François Boucher, ok. 1749





 

& POMANDER.
W średniowieczu perfumy były wykorzystywane do celów higienicznych, a także do zwalczania chorób. W XIV wieku w Europie istniał zwyczaj noszenia substancji zapachowych jako niezbędnej ochrony przed np. zarazą. W celu łatwego przechowywania tych substancji tworzono "pomandery" czyli ozdobne, ażurowe  pojemniki, w jakich przechowywano substancje aromatyczne a jakie wykonywano ze złota lub srebra umieszczając na łańcuszkach, taśmach bądź jak na poniższych portretach
Bartholomausa Bruyna Starszego, tematycznie, na koralach.






Pomander młodego Edwarda, księcia Walii, 
Hans Holbein, ok.1539







detal ...




... Portretu kobiety z 1538




oraz Niderlandczyk, 1545–1581






Srebrny pomander z 1500 r.
zdjęcie: tu




  


Czy już szykujecie swoje?