czwartek, 30 czerwca 2011

Ekstremalne piękno cz.VII




 
 LOTOSOWE STOPY


Jakkolwiek bandażowanie stóp  zasługuje na odrębny temat, nie da się tego wątku pominąć w naszym ekstremalnym zestawie z uwagi nie tylko na okrucieństwo z jakim wiązała się ta praktyka ale na fetysz jakim była a jaki  podtrzymał ją w Chinach przez niemal tysiąc lat, czego ostatecznie zakazano w 1912 r.
W krępowanie stóp  zaangażowane były wszystkie palce z wyjątkiem dużego, które następnie zginano w stronę pięty i ściśle owijano tkaniną, doprowadzając do złamania kości śródstopia. Z każdym tygodniem bandażowano ciaśniej tak aby ostatecznie uzyskać efekt złotego lotosu czyli stóp, których długość nie przekraczała 10 cm. Proces trwał ok. 2 lat a rozpoczynał się ok. piątego roku życia.  Oczywiście wiązał się z ogromnym bólem jaki towarzyszył nie tylko samemu złamaniu (często kilkakrotnemu) ale konieczności stawania na świeżo złamanych kościach w celu ich miażdżenia, co miało odpowiednio kształtować stopę. Pomimo regularnej troski, względnej higieny i dość dużej częstotliwości wiązań (w domach bogatych Chinek dokonywano zabiegu raz dziennie wśród chłopstwa dwa, trzy razy w tygodniu) często wdawała się infekcja, wskutek której, jak podaje Lisa See w swojej książce Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz, umierało nawet 10% dziewcząt.







  
Teorii na temat pochodzenia tej praktyki jest kilka ale pewne jest, że pojawiła się w X w. i pasuje do nauk Konfucjusza, wedle którego kobiety podlegają mężczyznom.  Bezużyteczność stóp zmusza je do zależności od innych ludzi, ogranicza ich mobilność, a co za tym idzie zdolność do uczestniczenia w polityce i życiu społecznym. Kobiety stały się w ten sposób pociągającym symbolem czystości i własności mężczyzn, albowiem ich życie w dużej mierze ograniczyło się jedynie do ich najbliższego otoczenia, domu, ewentualnie niedalekich wizyt, w których zawsze  towarzyszyła im eskorta oraz służący.  
Innym z kolei powodem krępowania były względy erotyczne. Związane stopy miały być repliką księżyca w nowiu, który w dawnych Chinach był symbolem erotycznym. Kobieta z doskonałym lotosem stóp miała więc z tych dwóch powodów szanse na bardziej prestiżowe małżeństwo, często nawet społeczny awans.






Jakkolwiek modową analogią do krępowania stóp jest z pewnością kontrowersyjny gorset XIX w., za antropologiczny odpowiedniki postrzega się nadal praktykowane w Afryce obrzezanie dziewczynek, temat który nagłośniła Waris Dirie rozpoczynając walkę o zniesienie tego nieludzkiego rytuału. 



KWIAT ŚNIEGU I KWIAT PUSTYNI
Ciemne strony piękna





środa, 29 czerwca 2011

La vie en rose



Madame de Pompadour, François Boucher,1758
(detal)





wtorek, 28 czerwca 2011

Niebieski



 Eldorado


Wrest Park  
Drukowana tapeta francuskiej firmy Zuber





niedziela, 26 czerwca 2011

Fuzja lata











 



FUZJA
FUKSJA 
FIKSACJE



sobota, 25 czerwca 2011

Ekstremalne piękno cz.VI

Choć używany był przez wieki,  najbardziej rozpowszechniony został w XIX w., w okresie panowania Królowej Wiktorii.






GORSET



Stosowane w celu osiągnięcia wąskiej talii oraz wydatnych bioder i biustu, gorsety były zwykle wykonane z przetłoczonych kości wieloryba lub z metalu. Jeśli chodzi o ten pierwszy typ, dotyczył on fiszbin czyli rogowych płyt jakie zwisają z podniebienia w jamie gębowej fiszbinowca (gatunek wieloryba). Fiszbin służy zwierzęciu do filtrowania wchłanianej przez paszczę wody morskiej w wyniku czego osadza się na nim plankton. I to właśnie z niego produkowano giętkie pręty po ich wcześniejszej obróbce a następnie wykorzystywano do usztywniania sukien, kołnierzyków czy właśnie gorsetów. Nadmierne połowy fiszbinowca doprowadziły jednak do niebezpiecznego spadku populacji, zmuszając decydentów gorsetów do znalezienia materiałów zastępczych. Początkowo była to trzcina lub stal a dopiero potem tworzywo sztuczne, które ostatecznie całkowicie wyparło naturalne fiszbiny, zatrzymując jedynie nazwę w jej żeńskiej odmianie.
Gorset miał za zadanie usztywnić i prostować sylwetkę, szczególnie jeśli dotyczyło delikatnych kobiet. Ale nieoficjalnie jego sznurowanie miało wskazywać kobiety moralnie cnotliwe albowiem jego trudne i czasochłonne wiązanie sugerowało, ze nie robią tego dla kaprysu. Kobiety klasy pracującej nosiły oczywiście gorsety luźniejsze tak, by mogły wykonywać swoje obowiązki bez omdleń.




powyżej Gorset, 1891
Maison Léoty (Francja, 2 pol. XIX w.)




Marquise Anforti,
Carolus-Duran 1873










Osiągnięcie 45 cm talii było nie lada wyczynem ale to właśnie ten rozmiar (18 cali) był ówczesnym ideałem do jakiego na wiele sposobów dążyły elegantki - kobiety cnotliwe.
I kto wie, może nawet robiły to korzystając z tak absurdalnych metod jak ta, zilustrowana na poniższej karykaturze z 1829 r. gdzie przedstawiono wynalazek do wiązania (i rozwiązywania) gorsetów. Talia 'zero' to wprawdzie nie jest, ale i tak pojąć nie mogę jak te panie w ogóle mogły oddychać?!






(Correct View of New Machine for Winding Up Ladies, via)




czwartek, 23 czerwca 2011

Fanny. Trzy kolory ciszy.


Trochę syntezy i spacer po małej wiosce gdzieś, niedaleko Pirenejów. Bezludnie prawie, niczym w kamiennych villages szwajcarskich Alp. Człowiek gdzie niegadzie, a częściej kot. Spokojnie, cicho, zachwyca prawie wszystko, nawet gnijące owoce. Rytm daleko od świata, naturalny i taki po prostu, organiczny, prawdziwy. No i Fanny, a może bardziej "Amelia", niewinnie sobie ten świat przetwarza bez jakiejś szczególnej wizji i napięcia, po prostu.






turkus

 


 








zielony


 


 







niebieski
 



 


 


oddycham ...


Fanny i jej Kontury ciszy.
Zachwycam się.






wtorek, 21 czerwca 2011

Ekstremalne piękno cz.V







PUF


Juliana Maria Brunszwicka, królowa Danii i Norwegii,
Vigilius Eriksen, 1780


Pochodzący z XVIII-wiecznej Francji, został spopularyzowany przez Marię Antoninę w 1774 r. choć w zasadzie stała za tym wybijająca się z ówczesnego krawiectwa, Rose Bertin, modystka królowej. To ona wylansowała modę na wielokonstrukcyjne, dekoracyjne fryzury zwieńczone pufem. Głowy dam wedle  ich nieumiarkowanej rozkoszy zdobiły odtąd statki, zwierzęta, rozkwitające ogrody z rozgrywającymi się tam scenami ze sztuk teatralnych, kosze z owocami... kwiaty, strusie pióra, diademy / kapelusze, perły i cały arsenał biżuterii. Dopełniał go obowiązkowo złoty młotek, którym stukając w pufa przy okazji herbatki zabijały pchły.




 

Flower Garden
Ręcznie kolorowany grawer opublikowany przez M. Darly w 1777 r.




 

French Fashion Plates

Zdecydowanie bardzie bliższy realu cykl drukowanych satyr  
Wielkie włosy z 1777 r. ukazujący fantazje stylu 
i bezkompromisowość ówczesnej mody

zdjęcie: tu



Niezwykle delikatny i czasochłonny,  puf składał się z bazy jaką była cienka metalowa rama i to ona  nadawała ostateczny kształt fryzurze. Wyściełany wypomadowaną atrapą włosów tworzył rodzaj poduszki a w kolejnym etapie był przeplatany z własnymi, jakie zawijano w różnych częściach często za pośrednictwem ceramicznych lokówek.  Po ukształtowania i stylizacji, pudrowano go szarym lub białym pudrem a następnie dekorowano. Wysokości były zazwyczaj zróżnicowane, od bardzo subtelnych fryzur aż po takie, które potrafiły osiągnąć nawet metr!
Zazwyczaj konstrukcja trzymała się ok. tygodnia aż względy higieniczne lub deformacja kształtu wymagały jej zmiany. Z uwagi na koszty związane z techniką oraz z materiałami, bogatsze kobiety mogły jej dokonywać częściej, podczas gdy inwencja samej Marii Antoniny oraz jej budżet pozwalały nawet na kilkakrotne zmiany pufa w ciągu jednego dnia.
Jakkolwiek puf stosunkowo szybko zawładnął większością dworów Europy, z biegiem czasu stawał się krótszy i coraz bardziej powściągliwy tak, iż nie długo po śmierci Marii Antoniny wypadł z mody  jak wiele innych arystokratycznych ekstrawagancji.






Puf Marii Antoniny wykreoway przez jej fryzjera,
Leonarda Autie,
Anonim, 1775 r.



Z racji nadmiaru w jakim w ogóle lubowała się Maria Antonina, bogate damy czy również wierni modzie mężczyźni, powstało sporo satyr jakie ośmieszały absurdalność mody i próżność arystokracji.  A i tak bywało, że nie jednemu mężowi, wierna kosztownym trendom dama, potrafiła  ekstremalnie uszczuplić majątek, by tylko wspomnieć o Georgianie Cavendish, Księżnej Devonshire.



poniżej  Ówczesna limuzyna dopasowana do fryzury pasażerki... 
Sprytne Damy,Wanna Miss, opublikowana przez M Darly w 1777 r.
 
oraz
Satyra na fryzury: Francuzka z absurdalnie wysokim pufem   
ze zdumieniem reaguje, jak w stado gnieżdżących się w nim ptaków strzela Anglik.
Anonimowa akwaforta z ok. 1775 r. 

Mlle des Faveurs a la Promenade a Londres,








Reprodukcje satyr BibliOdyssey




poniedziałek, 20 czerwca 2011

Luxury. Kilka zbliżeń.

Portret Epoki










Madame Paul - Sigisbert Moitessier
(1821–1897)
Jean-Auguste-Dominique Ingres, 
1856 




Ta wątpliwej urody dama to córka stanowego ministra, 23-letnia Madame Moitessier i kolejny już z tej serii portret Ingres do jakiego nawiązuję z racji floralnego nastroju bardziej niż jego schematycznych wizji  ;) Z artystą zostali sobie przedstawieni w 1844 r. przez ich wspólnego przyjaciela, Charlesa Marcotte. I choć początkowo niechętny portretom, ostatecznie Ingres przyjął zlecenie na dwa. Ten rozpoczął w 1844 r. kiedy to modelka od dwóch lat była już mężatką dużo starszego od siebie bogatego kupca, który swoją fenomenalną fortunę zbił na imporcie kubańskich cygar. Rozrysowany w 1847 r. został  porzucony na kilka lat z powodu śmierci żony artysty a następie ciąży Madame Moitessier.  Reaktywowany w 1854 r. ostatecznie został ukończony w styczniu 1857 r.











niedziela, 19 czerwca 2011

Fair Lady



Royal Ascot  
2011


Royal Ascot w najnowszej, jubileuszowej kampanii na tle Ascot z 1818 r. wyglądał osobliwie i dość bajkowo, by nie rzec onirycznie a to za sprawą kreacji Vivienne Westwood, kapeluszy Stephen'a Jones'a oraz fotografa Proctor'a Simon'a. Wszyscy wzięli udział w tegotorczej promocji wydarzenia, którego tradycja sięgnęła trzeciego stulecia. 300 lat i 3 kapelusze. Gold Label Westwood i My Fair Lady. Ten ostatni autorstwa Jones'a w hołdzie legendarnej kreacji Cecil'a Beaton i zapamiętanej w niej Katharine Hepburn.






Wprawdzie wczoraj, po 4 dniach 'wybiegów' nastąpiło oficjalne zakończenie imprezy ale smak pozostaje...







Isabell Kristensen i My Fair Lady, kapelusz autorstwa Dede Valentine




Elisabeth

 


Élisabeth-Louise Vigée-Le Brun  
 1783
 Portret Marii Antoniny,
Detal


sobota, 18 czerwca 2011

Ekstremalne piękno cz.IV


KOSZ czyli le panier


Maria Antonina, Élisabeth Vigée-Lebrun, 1783



Jako, że panier pojawił się już wcześniej, właściwie zapoczątkował tę myśl cykliczną dodam tylko, że wynikał z obowiązującego wówczas trendu jakim była wąska talia i szerokie biodra, choć nie tak jeszcze obsesyjnego jak w XIX w. Swoje ekstremalne rozmiary, o jakich już pisałam, zawdzięczał Marii Antoninie, której to pomysłowość sfrustrowała wówczas zapewne niejednego mężczyznę ;)


niebieski





Robe à la française, czyli oficjalna suknia dworska z ok. 1750
Niebieski jedwab, tafta oraz brokat