piątek, 28 września 2012

Koincydencje. Sopot past.













Patos? Czemu nim gardzą? Znam wielkie królestwa, ludzi wielkich czynów, Wielkich nauki, twórców sięgających boskości oraz Wielkich dnia codziennego. Czy bycie poniżej tego to nie marnotrawstwo czasu i życia? Ty widzisz kościół barokowy. Mozart widział Królestwo Boże, które swą niekończącą się błogością ustanawia śmierć piękną i potrzebną dla wyrwania się ze zwierzęcości - bólu i strachu.


*** 

W pracy doznałem mojej upragnionej szarości dnia codziennego. Mimo zmęczenia i głodu - jakby rozjaśnił mi się umysł. Słuchając Requiem niemal się rozpływałem, tak jak Ty ponoć w objęciach mojego fortepianu...

[Z listów ML]




 










on the stage:
Deborah Turbeville ACNE PAPER Winters Past 2011
& Klimt



środa, 26 września 2012

Urodzony dzisiaj





Muzyka jest po prostu czymś, co do ciebie przychodzi. Nie kwestionuj tego
- Bryan Ferry




niedziela, 23 września 2012

Tekstura




 





fot.  Kasia Bobula z kolekcji Elie Saab
więcej AnOther




piątek, 21 września 2012

Koincydencje













 






on the stage:
YELLOW
Sam Samore - Library of Appearances - Eye Diptych (#1), 2012  
& Marc Jacobs, Juergen Teller, Marc Jacobs Advertising 1998-2009  
cytryn




środa, 19 września 2012

Nastroje










VERMEER
Laetitia Casta & Pisząca list 




niedziela, 16 września 2012

Rude









 



Hermès & Grace Coddington
zdjęcie tu




piątek, 14 września 2012

Luxury. Kilka zbliżeń.






 detale portretu Elżbiety I na zlecenie Elizabeth Shrewsbury, 
Hardwick Hall 1592








czwartek, 13 września 2012

Ogrody jakie kochamy







 "TA SAMA OSOBA. ŻADNEJ RÓŻNICY...  TYLKO INNA PŁEĆ"
w stronę magicznego labiryntu i zmiennej czasoprzestrzeni
 tam, gdzie Orlando traci jedno życie i zyskuje kolejne 
 Hatfield House




wtorek, 11 września 2012

Black Watch Tartan Orlando








BLACK WATCH obok Royal Stewart, klasycznej czerwonej tzw. szkockiej kraty  jest dziś najpopularniejszym tartanem znanym również jako Old Campbell (barwy noszone były także przez ród Campbell), Grant Hunting, Universal czy Government. Ponieważ nie ogranicza się już dziś jego produkcji wyłącznie do tekstyliów, motyw ten zapewne znają wszyscy.
Nosi nazwę słynnego 42 Królewskiego Pułku Piechoty (42nd Royal Highland Regiment), który jako pierwszy w 1729 r. powołał cztery niezależne kampanie górali do patroli i utrzymania spokoju w górach. The Black Watch ma długą historię zasług na rzecz narodu, choć niewątpliwie  pułk znany jest ze wspomnianej popularności  barw jakie zyskały miano rządowych a ich ponurość odnoszono również do zatrudnionych Strażników. Lokalną nazwą było gaelickie Am Freiceadan Dubh.








 Black Watch Tartan



    
  




Jest jednym z moich ulubionych, więc uwadze umknąć mi nie mógł podczas tak symbolicznej wędrówki Orlanda. Jakkolwiek Tilda bardziej kojarzona jest z  Pringle of Scotland, który wspiera od lat, to nie zmienia to faktu, iż jest Szkotką z krwi i kości. A krwi jak wiadomo szlacheckiej, wywodzącej się bezpośrednio od Roberta I Bruce'a, króla Szkotów w l.1306-1329. Ciekawostką jest również to, iż obydwoje rodziców Tildy, Sir John Swinton z Kimmerghame, Berwickshire i jej matka, Lady Swinton, która urodziła się w Australii, mają wspólne pochodzenie od Roberta II, wnuka Bruce'a.






Ruda by Glen Luchford










więcej tu

 

niedziela, 9 września 2012

Tartan czyli tradycja w kratkę




 



Podczas gdy tartan odnosi się do szachownicy, angielskie słówko plaid jakie pochodzi od gaelickiego plaide czyli koc lub pled - do szkockiej kratki. Jest nim zawsze górna  część ubioru zwinięta pod ramieniem i przypięta broszką z lewej strony. No i oczywiście kilt z podwójnej długości tartanu. Tak właśnie prezentuje się Lord Mungo Murray, syn 1 Markiza Atholl w tradycyjnym stroju ubieranym na polowania do jakiego zazwyczaj wkładano jeszcze modny kubrak. Jego tartan to czerwone paski na złotym tle, przy czym złoto jest oczywiście symbolem szlachectwa. A szlachta Highlands nie zależała jak w Anglii od tytułów feudalnych  i nadanej ziemi, ale od krwi. 





 

John Michael Wright 1683








od lewej Lord David Douglas-Hamilton na swoim ślubie przed katedrą w Glasgow w towarzystwie brata, Lorda George'a Douglasa-Hamiltona, 10 hrabiego Selkirk,  16 październik 1938 r.

zdjęcie: Fox Photos/Hulton Archive/Getty Images




Tartany do XVIII w. najprawdopodobniej nie miały ściśle określonych, klanowych wzorów. Na ich odmienność w różnych rejonach Szkocji wpływały zapewne lokalna dostępność barwników i tradycja a nie ścisłe przepisy. Portrety szlachty szkockiej w strojach narodowych z XVI-XVIII w. prezentują zazwyczaj zupełnie dowolne wzory krat u przedstawicieli jednego klanu. Tartany powstały i były początkowo używane przez szkockich górali i mieszkańców wysp. Własne tartany przybrały również szkockie rody z Nizin (Lowlands) i Pogranicza (Borders), które, zazwyczaj silnie zanglicyzowane, nigdy wcześniej tartanów nie nosiły. Od XIX w. wraz z renesansem świadomości narodowej Szkotów i modą na tradycje ujednolicono wzory tartanów, przypisując ściśle określone wzory odpowiednim klanom, jednostkom wojskowym, organizacjom, miastom i hrabstwom. Rejestrację nowych wzorów i nadzór nad poprawnym i legalnym używaniem dawnych sprawuje urząd herolda Szkocji (The Court of Lord Lyon King of Arms). Niektóre klany używają kilku wzorów tartanów - codzienny (ang dress), bojowy (battle) czy myśliwski (hunting). W wielkich klanach osobny wzór tartanu ma wódz z najbliższą rodziną. Niekiedy wyróżnia się też damską wersję tartanu klanowego. Osobne wzory tartanów przysługują rodzinie królewskiej, jako potomkom Stuartów (Royal Stewart). Wraz ze wzrostem popularności kultury szkockiej, nowe wzory tartanów powstały w środowiskach szkockich emigrantów w USA i Kanadzie, gdzie prócz klanowych tartanów często stosowane są tartany terytorialne (np. Yukonu, Nowej Szkocji czy American with Eagle).







16 szef Macnab, Sir Henry Raeburn, 1802



Ten XIX-wieczny bum na tradycyjny strój Highlands i w ogóle Szkocję dotarł również, jeśli nie przede wszystkim na dwór królowej Wiktorii. Para oczarowana podróżą po tym regionie zdecydowała się zakupić majątek Balmoral Castle w 1847 r. Albert rozbudował zamek i przeprojektował wnętrza w szkockim stylu Baronial gdzie wystrój stanowił tartan Highlands, chinz z kwiatami ostu a ściany zdobiły trofea i broń. Stworzył nawet wzór tartanu przeznaczony wyłącznie dla rodziny królewskiej (nadal w użyciu) jaki wykorzystał również w dekoracjach zamku. Po śmierci Alberta Highlands był ulubionym miejscem Wiktorii a zamek często odwiedzała z rodziną. Do dziś Balmoral jest popularnym miejscem pobytu rodziny królewskiej.







Salon, Balmoral Castle 1873



i poniżej Królewska rodzina od lewej  Jerzy, Książe Kent, jego matka, Królowa Maria Teck , Elżbieta, późniejsza Królowa Matka z mężem -  Jerzym, Księciem Yorku, Balmoral Castle, Szkocja, l. 20te

zdjęcie:  Hulton Archive/Getty Images









i w 1960



poniżej  Tartan księcia Alberta i kilt księcia Charlesa, 1990







 Tak. Lata 80te aż do pierwszej połowy l. 90tych były zdominowane przez kratkę i moim zdaniem jest ona synonimem tamtego okresu, przynajmniej w zakresie prywatnym. Tartany i szkockie motywy nosiłam na plisowanych spódnicach, kurtkach i płaszczach, zanim w szafie zagościł oryginalny Montgomery w kolorze green. Kraty, wzory Fair Isle, jesienią zwłaszcza, wywołują we mnie od zawsze bardzo ciepłe i pozytywne skojarzenia związane nie tylko z angielską wsią, wzgórzami Highlands czy spacerami po lesie ale i okresem dziecięcej beztroski.




  









  wnętrza Ralph'a Laurena
i kolekcja Brookfield









       








piknik na wzgórzach, 1900
zdjęcia: Country Life




Isle of Arran





KONEKSJE



          
  

          



król Edward VII
Edward VIII, książę Windsoru
Ewan McGregor  
najbardziej znany w show biznesie Szkot,
Sean Connery

&

romantyczne inspiracje innego Szkota, który powołał magiczne kolekcje 
Widows of Culloden oraz Highland Rape
- Alexandra McQueena



 










a w nawiązaniu do ex Bonda - Seana Connery'ego, inny plan produkcji z jego udziałem - Osaczeni i jedno z bardziej klimatycznych miejsca - Eilean Donan Castle gdzie w 1999 r. partnerowała mu Catherine Zeta Jones. Zresztą chyba wizytówka tej Szkocji, którą czasem postrzega się jako krainę jezior, zamków i mgieł, by nie pominąć duchów....  Inną stroną są wzgórza, torf, whiskey i polowania. Klany, wełna i kilt oraz trzy podstawowe słowa szkockiej tradycji jakie wniosły w historię stylu ponadczasowość trendów: tweed, argyle i właśnie tartan.









niedziela, 2 września 2012

Clandeboye House. W stronę jesieni.




 




Trafiając do męskiego zaułka tak prędko się raczej z niego nie wyniosę. Poza ubiorem, kultem czy gadżetami atrybutem gentlemana jest biblioteka. Od prawie zawsze, od kiedy patriarchat dorobiwszy maniery,  z pól bitew przeniósł się na salony. W renesansie  tylko jeden 'rodzaj' kobiet miał do niej dostęp, te które i tak społecznie nie miały nic do stracenia i nierzadko - jak w liberalnej Wenecji - bywał to dla nich jedyny przywilej: wiedza i "władza" nad mężczyzną. Od dawna to na szczęście smutna przeszłość.
Tymczasem w temacie library Clandeboye House, północna Irlandia. 2000 hektarowa własność Baronów Dufferin i Claneboye a obecnie wdowy po ostatnim Markizie, Lindy, Markizy Dufferin i Ava lub po prostu - Lady Dufferin. W zeszłym roku BBC prezentowało serię The Country House Revealed, z czego udało mi się obejrzeć trzy epizody, a w której to historyk, Dan Cruickshank zagląda za drzwi  tych posiadłości Wielkiej Brytanii, do których media jeszcze nie miały dostępu. Sam fakt, że nadal istnieją takie miejsca podkręca tylko wyobraźnię.
Faktycznie, Lady Dufferin po dziś dzień nie zdecydowała się w całości udostępnić prasie swojego domu jednak o wspaniałości jego wnętrz, potędze dziedzictwa oraz historycznym bogactwie wystarczająco przekonuje kilka zaprezentowanych w odcinku pokoi, z których mnie absolutnie wystarczyła biblioteka. Najchętniej  zapadłabym się w miękki aksamit sofy i zgubiła tam do wiosny... w panelach, złoconych inskrypcjach i regałach z imionami greckich bogów. Czegóż pragnąć więcej?









Cóż, jesień za pasem w związku z czym  - jak zawsze o tej porze - uciekam natchnieniem właśnie w stronę takich enklaw.  Sir Harold Nicolson, mąż Vity Sackville-West a bratanek  Markizy Dufferin i Ava, nazwał bibliotekę "jednym z najprzyjemniejszych pokoi na ziemi".

W istocie.








Urocza Lady Dufferin oraz autor serii, Dan Cruickshank


i  skojarzenie z biblioteką w Chatsworth House,
ulubionym miejscem  Księcia Devonshire, Andrzeja










Clandeboye House strona
więcej nt. serii, którą wydano na DVD BBC2