Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prerafaelici. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prerafaelici. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 września 2014

Hej, dzieci kwiaty!




Czy to mógłby być jesienny bohater?















Mógłby.

Jimmy Page oraz Anna Sui 







& William Morris
KENNETH, GOLDEN LILY i CHRYSANTHEMUM





Prerafaelici i glam rock. Co wspólnego ma Jimmy Page z Morrisem? Poza całym Arts&Crafts i namiętnością jaką darzy wiktoriańską architekturę, a jakiej Jimmy nigdy nie krył, kolekcjonując domy od Edwina Lutyens'a po Williama Burgesa, były dwa gobeliny z serii sześciu, jaką William Knox D'Arcy w 1890 r. zamówił u Morris&Co. do swojej jadalni w Stanmore Hall. "Historię poszukiwań Graala" zaprojektował sam Edward Burne-Jones, a te, które w 1978 r. nabył muzyk - "The Arming and Departure of the Knights" oraz "The Attainment or The Achievement of the Grail" - uczyniły go raptem trzecim w historii gobelinów właścicielem. Obydwie tapiserie Page udostępnił w ramach niegdysiejszej wystawy: Prerafaelici. Wiktoriańska awangarda w Tate po tym, jak kilka lat wcześniej drugi z detali trafił na aukcję Sotheby's, a nie osiągnąwszy zaplanowanej ceny (1mln £), powrócił z powrotem do kolekcji Page'a. 

Whole lotta love 
1963 do 2014 - od malarstwa do muzyki



The Arming and Departure of the Knights of the Round Table and the Quest for the Holy Grail 
Edward Coley Burne-Jones 1890–94


"Jestem pewny, że sam Morris uznawał je za arcydzieło" 
- zachwycał się gobelinami Page 













Anna Sui i kto jeszcze?






Nigel Waymouth i jego drukowane Chryzantemy 
oraz Jess Down, Rufus Potts Dawson oraz Amanda Lear w 1967 r.
zdjęcie: Colin Jones 


więcej w Odbiciach tu oraz tu










wtorek, 25 grudnia 2012

Odrodzenie



Oto narodził się Marzyciel! - obwieścił Bożonarodzeniowy Anioł





Dreamer of dreams,
born out of my due time,
Why should i strive
to set the crooked straight?
Let it suffice me
that my murmuring rythm
Bits with light wing
against the ivory gate,
Telling a tale
not too importunate.



 Preludium do "Ziemskiego Raju" 
(The Earthly Paradise)  Williama Morris'a
z cyklu "Late at Tate Britain" 
jako część wystawy "Prerafaelici. Wiktoriańska awangarda"  



~ o wpływach Prerafaelitów na współczesną sztukę, modę, muzykę ~ Tate Museum
Clare Chong dla Magazynu Nylon, wrzesień 2007, zdjęcie tu






poniedziałek, 20 września 2010

To i owo o Morrisie czyli poczułam jesień



 



Nie mogę cię malować, ale mogę cię kochać


Te słowa w 1876 r. zapisał na podobraziu La Belle Iseult William Morris, malując prerafaelicką piękność i muzę Rosettiego oraz swoją późniejszą żonę, Jane Burden. Bohema wiktoriańskiej Anglii i podwalina późniejszej secesji jaką Morris i Philip Webb powołali swoim Czerwonym Domem, w Bexleyheath, w hrabstwie Kent. To był pierwszy krok. Drugi to Morris&Co. Chyba najbardziej znana designerska spółka natchnionych idealistów jacy walczyli z uniformizmem i brzydotą produkcji masowej, serce Arts&Crafts.
Gdy po powrocie zadzwoniła znajoma z prośbą o wsparcie przy wyborze tkanin na tapicerki, nie liczyłam na tak niespodziewany remake wzorów, które przed laty okrasiły niefajne wspomnienia. Smutne, wyblakłe listowie na jakie się wówczas natknęłam w ‘jakimś’ gdyńskim sklepie, mogło bardziej zdołować niż zachęcić do kupna toteż natychmiast przywołało skojarzenie z ostatnich chwil życia Oskara Wilda, jaki po swoim upadku konał w obskurnym paryskim pokoiku zmagając z jego wulgarnym wystrojem i razu pewnego wyznał ostatniemu powiernikowi, że albo on zabije tę tapetę, albo ona jego. W szczycie ignorancji pomyślałam wtedy, że z pewnością teraz na nią patrzę.
Ale skoro remake po latach to i w temacie „szmaragdowej”, bo tym razem organiczność wzorników jakie na bezdechu przejrzałam najpierw w Brighton a potem w kraju, pchnęło nie tylko w stronę symbolizmu, co samego Tolkiena, na którego wpływy Morrisa są od lat faktem. Zmieszane z celtyckimi plecionkami zaważyły nie tylko na designie Środziemia ale i image'u bohaterów, dalej ściągając w magiczny klimat obrazów Rosetttiego czy Leightona. I zanim tak zupełnie odlecimy w mistykę prerafaelickich kochanków, gubiąc, że niby w labiryntach papierowych roślin, mocnym tupnięciem cuci Gertruda Jekyll. W końcu królowa ogrodów... kreatorka zasad Arts & Crafts w projektowaniu zielonych wnętrz, tworząc przy okazji friendship z Morrisem i budując w Surrey, niedaleko Godalming, Munstead Wood, dom oddany całkowicie nowoczesnym trendom.





Jane Burden  
poniżej  zaś jako La Pia di Tolomei,  
Dante Gabriel Rossetti









Fotografia z prerafaelickiego cyklu The Rosebund Garden of girls, autorstwa
Julii Margaret Cameron, uważanej za jedną z najwybitniejszych amatorek
fotografii końca XIXw.






 Princess, szkoła Edwarda Roberta Hughes'a






Lady Of Shalott, John William Waterhouse




 Boromir, Władca Pierścieni












Jane Burden i Study for Iseult on the Ship, Williama Morrisa
oraz  
jako Proserpine, Dante Gabriel Rosettiego
obok Arwena, Władca Pierścieni



 

 Aragon i Władca Pierścieni








J.R.R. Tolkien 





William Morris




...a melancholijny bohater ciągnie: Prawdziwy sekret szczęścia leży w szczerym zainteresowaniu wszystkimi detalami codziennego życia. Podążając za nim w jesień coraz bardziej, w gęste od ognisk powietrze, skrzypiąc furtką przed kolejną opowieścią ... postanawiam naoliwić drzwi.