piątek, 28 września 2012

Koincydencje. Sopot past.













Patos? Czemu nim gardzą? Znam wielkie królestwa, ludzi wielkich czynów, Wielkich nauki, twórców sięgających boskości oraz Wielkich dnia codziennego. Czy bycie poniżej tego to nie marnotrawstwo czasu i życia? Ty widzisz kościół barokowy. Mozart widział Królestwo Boże, które swą niekończącą się błogością ustanawia śmierć piękną i potrzebną dla wyrwania się ze zwierzęcości - bólu i strachu.


*** 

W pracy doznałem mojej upragnionej szarości dnia codziennego. Mimo zmęczenia i głodu - jakby rozjaśnił mi się umysł. Słuchając Requiem niemal się rozpływałem, tak jak Ty ponoć w objęciach mojego fortepianu...

[Z listów ML]




 










on the stage:
Deborah Turbeville ACNE PAPER Winters Past 2011
& Klimt



2 komentarze:

Dorota Narwojsz-Szal pisze...

Willa Bergera czy też może willa Orwicza na Obrońców Wersterplatte 24, tuż za kładką nad wąwozem w Sopocie... tytułem posta obudzone wspomnienia... o Medium. Rysowałam ten dom, inwentaryzowałam ze zdjęć robionych naprędce, bo właścicielka nie była zachwycona pomysłem. Po filmie nawiedzali ją szaleńcy. Gdzieś to pewnie jest w szkolnych archiwach w Orłowie, a może już nie...

stage pisze...

Tak, prawie.. willa Bergera jest w sąsiedztwie. Ale dom 'z listów', choć równie historyczny, jest zdecydowanie pełen życia i mniej "paranormalny" :) Polecam w temacie "Medium": http://www.dawnysopot.pl/?content=przewodnikopis&obiekt=willabergera

Prześlij komentarz