piątek, 21 grudnia 2012

Czego jeszcze nigdy nie robiłam w święta?









nie jadłam tradycyjnego, angielskiego, bożonarodzeniowego puddingu
w atmosferze countryside

 



Sutton House, National Trust





4 komentarze:

Margarithes pisze...

Chyba jadłam najbardziej niesmaczny z angielskich puddingów, ale ciągle wierzę, że trafię na smaczny i próbuję, próbuję...

stage pisze...

Och! Wyobrażam sobie ten smak gdzieś pomiędzy naszą kutją, nadzieniem makowca lub placków karaibskich ale pewnie zły kierunek... bo gdzie w tym wszystkim i po co wołowy łój (w przepisie obowiązkowy)?!

pawanna pisze...

Witaj, zostawić muszę wpis o pudingu:) wszystkie są niesmaczne!!!! nawet kupione w tych najdroższych sklepach...fuj!
ale Anglicy (oczywiście Ci co ich znam) też mają taką samą opinię o tych słodkościach:) za to uwielbiają nasz sernik:)pozdrawiam Cię serdecznie i szczęścia w Nowym Roku:)

stage pisze...

A jednak.. Dziękuję Anno - Szczęścia Tobie również!

Prześlij komentarz