Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Charles James. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Charles James. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 maja 2014

Odważny, inny, niemożliwy.


Za nami Gala MET, ale Charles James to nie jedyne nazwisko jakie wiąże się z tym miejscem czy z imprezą w ogóle. Myśląc o nim, nie można nie pomyśleć o Cecilu Beaton, z którym ów współpracował przy okazji sesji dla Vogue w 1948 r. To właśnie jego zdjęciom zawdzięczamy look tegorocznej Gali i ten pudrowy lekko pastel vintage, perfekcyjnie udrapowanych taft, satyn, jedwabi i aksamitu jakie swym spojrzeniem i światłem utrwalił  w XVIII w. wnętrzach nowojorskiego French & Company. Poza tym w Wilton trwa właśnie wystawa "Cecil Beaton w Wilton" jaka dokumentuje jego związki z siedzibą hrabiów Pembroke. Od razu myśl: Bright Young Things. Też. I albumy, w których barwne kolaże dokumentują jego pracę dla Vogue i Vanity Fair, życie codzienne jak i przyjaciół, których podziwiał, albowiem tylko tych, jak podkreślał, fotografował. 






Myśląc o tym, składam swoje z nim skojarzenia, szczególnie przy okazji powrotów do Patti Smith i fotografii Roberta. Czego na pewno synonimem jest dla mnie Beaton poza inspiracją kolaży i rysunków, wzniosłą draperią bogatych sukni, życiem w "scenerii" pełnej rokoka oraz Giovanniego Battisty Tiepolo, jakie wiódł niczym Piotruś Pan? ~ RÓŻY




 Just Kids 
Cecil Beaton & Robert Mapplethorpe


















WZORYz kolekcji Cecila Beaton oraz Johna Rocha 
w stronę Wilton i Bright Young Things








 Sotheby's









Bądź odważny, inny, niemożliwy. Bądź czymkolwiek, co pozwoli ci
 zintegrować swoje cele z wizją własnej wyobraźni zamiast unikając ryzyka, 
stać się kreaturą codzienności i niewolnikiem przeciętności.
- Cecil Beaton


Co na to Tim Walker?

















więcej:
Bright Young Things w Odbiciach tu










środa, 7 maja 2014

Charles James - poza czasem



Wczoraj był flower-power w sukni Emmy Rossum, która była moją faworytką. Kwiatom Caroliny Herrery towarzyszyły jeszcze dwa floralne projekty Dolce & Gabbana, jakie zaprezentowały Tabitha Simmons oraz wierna marce Giovanna Battaglia. Tyle z romantyczności. Wszystko jednak zgodnie z tegorocznym dress codem jakim był "White tie" czyli najogólniej pełny strój wieczorowy dla panów i pań wraz z obowiązkową biżuterią tych drugich. Ten formalny wygląd miał nawiązywać podczas tegorocznej Gali MET do twórczości jednego z największych anglo-amerykańskich krawców haute couture, Charlesa Jamesa oraz do poświęconej mu wystawy "Charles James: Beyond Fashion".




Black & white 
słynna "Czterolistna koniczyna" (Clover Leaf), 
balowa suknia zaprojektowana w 1953 r. i jej inspiracje w projektach m.in.:
Diora dla Charlize Theron 
Oscara de la Renty w sukni Sarah Jessica Parker 
   










ARCHITEKTURA KSZTAŁTU

Nic wartościowego nie powstaje bez głębokiego studium struktury, 
krok po kroku, aż do niezbędnego minimum 
- Charles James







Bruce Weber i Zac Posen w hołdzie kreatorowi








Łabędzie i motyle






  


Toni Garrn (Topshop) 
& Doutzen Kroes w sukni Zaca Posena 


w stronę Mistrza i portretów Cecila Beaton -
Księżniczka Grace oraz złote lata glamour 













Karen Elson oraz Liu Wen w kreacjach Zaca Posena
w tle Karolina Kurkowa i Marchesa












 na koniec jak jedwab królowa prostoty - 
Rachel McAdams w sukni Ralpha Laurena









"Jestem najbardziej kopiowaną osobą na świecie" miał kiedyś powiedzieć Charles James nie wiedząc, czemu tak wiele z jego projektów jest tematem studiów i trendów jakie stale trwają. Czcił go Dior i Balenciaga, jego kreacje nosiła Elsa Schiaparelli i Coco Chanel. Swoim perfekcjonizmem zdefiniował smak i elegancję, i choć miłośniczką stylu glam nigdy nie byłam, uciec się od stwierdzenia nie daje, że to, co zdominowało tegoroczną Galę nie było wyłącznie stylem lecz pięknem, któremu kiedyś moda wyłącznie służyła. I to wydaje się być duchem jego twórczości, wartością samą w sobie jaka zapewnia ponadczasowość projektów tak, iż nic innego nie pozostaje współczesnym kreatorom jak wieczna tym inspiracja.


więcej:












Wiosenny mus











 











Na tegorocznej Gali Metropolitan Museum of Art, zorganizowanej tym razem w hołdzie legendarnemu krawcowi Charles'owi James'owi, swoje piętno odcisnęła również Carolina Herrera. Konkretnie, intensywnie i z całą ekspresją barw, jakie niemal zderzyła z nadrukiem kwiatów w rzeźbie sukni Emmy Rossum. Do tego szkarłat jej ust i paznokci, kolczyki Van Cleef & Arpels, fryzura i w efekcie vintage - piękny, kobiecy mus.




Co na to Cecil Beaton?

  







fot. Peter Schlesinger






więcej:
Vogue.com
Emmy Rossum