Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Rok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Rok. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 grudnia 2014

W oczekiwaniu na finał









Trzy gracje ~ Sharon Stone, Anjelica Huston & Diane Lane 
by Annie Leibovitz 2006







poniedziałek, 31 grudnia 2012

Od Nowa



Był kiedyś taki klub w Toruniu. 
Kultowy, na Bielanach, co ponoć czasy Hłaski pamiętał.
Stare Voo Voo na pewno. I Dezerter. I Ptaszyna Wróblewskiego. 
A ja gdzieś między wierszami uczyłam się tam słuchać Garbarka, patrząc
jak kilogramy świec topią się na barmańskich świecznikach z gotycką wirtuozerią.
Był taki klub. Dziś to już nie wiem. Nie szkodzi. 
I tak Szekspira po wyjściu deklamował mi Anglik na balkonie studenckiej stołówki.






Chyba po raz pierwszy żegnam rok bez sentymentu. Daleko, daleko stąd.
Nad brzegiem wielkiej rzeki, której mosty generalnie mnie jeszcze nie zachwyciły.
Zachwyca fakt, że niejako ten czas był mostem samym w sobie.
Czego na pewno już nie zignoruję? Że schematy i wzorce są do d....
I dlatego robię z nich teraz łódki i puszczam wodą w siną dal.

Od Nowa - rok i wszystko. Jak Szekspir - w oryginale.




Helena Bonham Carter & Peter Lindbergh dla Interview 



niedziela, 30 grudnia 2012

Z inspiracji końcem









Życie być może całkowicie kończy się w pełnej identyfikacji z sobą samym tak, 
iż nie ma potrzeby opuszczania siebie, więc nie ma potrzeby umierać.
- Marisa Berenson


 & Barry Lyndon 


  WSIEBIEWSTĄPIENIE 







niedziela, 1 stycznia 2012

Marzyciele i upiory





OPÉRA GARNIER i ciąg nieustających inspiracji.
Grand Foyer













To tu, Gaston Leroux umieścił akcję swojej gotyckiej powieści Upiór w operze zainspirowany historią miejsca [obecność jeziora w jego podziemiach, z którego wodę wypompowywano ponad 8 m-cy w trakcie jednego z etapów budowy] oraz incydentem z 1896 r., kiedy to w wyniku upadku żyrandola zginęła jedna osoba. W 1911 r. powołał historię człowieka z podziemi teatru, Upiora, którego szpetność skrył pod maską i rozkochał w głosie Christine Daaé, młodej sopranistki, którą to porywa w swoje podziemne otchłanie a potem już wiemy ...


zdjęcie: tu









Raz jeszcze kurtyna, audytorium i akt I: triumf eklektycznych dekoracji, ponad wszystko! Wyżej zaś dzieło Marca Chagall'a, którego tu obecność, na dodatek nie-Francuza, z początku wywołała masę opozycji i wątpliwości natury stylistycznej jedności jaką miał naruszyć współczesny artysta w sali Charlesa Garniera...












 










Nowy plafon w operze namalowany przez Chagalla zlecił mu w 1964 r. André Malraux, minister kultury ówczesnego prezydenta, generała de Gaulle'a. Jego dzieło miało zastąpić wcześniejsze jakie uległo zniszczeniu podczas wspomnianego upadku żyrandola, a którego autorem na wniosek Charlesa Garnier'a był  Jules-Etienne Lenepveu (poniżej). Kolorowe obrazy Chagall tłumaczył jako postaci symbolizujące unoszące się nad miastem natchnienie wszystkich paryskich marzycieli choć w rzeczywistości to jego interpretacja 14 kompozytorów, jakich uosabiają  barwy malowideł. Niebieskim zilustrował Moussorgskiego i Mozarta wraz z Borysem Goudonovem i Czarodziejskim Fletem. Żółty przedstawia Czajkowskiego i Adama, z Jeziora Łabędzi oraz Giselle. Strawiński i Ravel połyskują w czerwieni wraz z Ognistym Ptakiem oraz Dafnisem i Chloe. Zieleń natomiast nadaje świeżość swym dotykiem dziełom Berlioza i Wagnera oraz opowieści o miłości Romea i Julii a także Tristana i Izoldy, zaś biel z odcieniem żółtego wywyższa, Rameau i Debussy'ego. Dzieła Beethovena, Glucka, Bizeta i Verdiego są prezentowane w kręgu kopuły otaczającym centralny żyrandol. Tu i ówdzie pojawiają sie najbardziej znane zabytki Paryża: Wieża Eiffla, Łuk Triumfalny, Place de la Concorde z obeliskiem i oczywiście Opera Garnier. Malowidła były gotowe w ciągu roku.












 Muzy i Godziny Dnia i Nocy, 1872
Ostatni szkic dla sufitu sali Opery Garnier wykonany przez  
Julesa-Etienne Lenepveu 






Muzy Chagalla











Piękna Metafora Czasu:
"HOŁD ZNANYM KOMPOZYTOROM" 
Vacheron Constantin
Métiers d’Art - Chagall & L'Opera de Paris

Liryczny zegarek





© Vacheron Constantin


zdjęcie: tu



unikatową kolekcję VC [patron Opery Garnier od 2007 r] zainaugurował w zeszłym roku, prezentując pierwszy z piętnastu zegarków w 18 k złocie. Zminiaturyzowane dzieło Chagalla na tarczy o śr. 40mm wykonała w emalii niezależna artystka, Anita Porcet. Ona też wykona kolejnych czternaście tarcz, z których każda będzie poświęcona innemu kompozytorowi. Dzieło niestety... ale nie jest na sprzedaż.







Marc Chagall zdjęcia tu
Vacheron Constantin tu
więcej:
Opera Garnier tu
Métiers d’Art - Chagall & L'Opera de Paris tu





sobota, 31 grudnia 2011

M.




Żeby jeszcze bardziej być Sobą w Nowym Roku.

I nie bać się. Strach naprawdę tamuje potencjalnie lepsze życie. 
I otworzyć się, jak zawsze najważniejsze. 
Tuning w harmonię Wszechświata.

- M.
& ja się w ów obieg (nie tylko słów ) włączam...
Let's party!









To be more oneself in The New Year.

And do not be afraid. Fear really 
hampers
the potentially better life.
And to open up, as always most important.
Tuning in the harmony of the Universe.


- M.

& I
join in that circle ...
Let's party!





John Galliano dla Diora i jedna z 50 sukien kolekcji The Dior Grand
Ball
,
Muzeum Christiana Diora Villa “Les Rhumbs”, 2010






czwartek, 30 grudnia 2010

2011. Harmonia liczb.



 Pietro Falca, Plac Ridotto w Wenecji, 1750


Czas masek bauty i moretty tuż, tuż, choć niektórzy już ryzykują  w Boże Narodzenie by jednak zniknąć za chwilę i wtopić się za przypadkową latarnią w połę ciemnego płaszcza niewiadomej ulicy. "Nie oglądaj się teraz" powraca kadrami kilka scen z filmu ... i ten czerwony płaszczyk, brrr... Wracam na plac. Nim świat ożyje na nowo i na kolejną chwilę, Wenecja zasypia w mgłach i wilgoci. Zasnuwa się woalem ciszy jaka w domysłach składa fabuły za odspojoną farbą zamkniętych persjan.  W pałacach spokój. Pustka nawet w Café Florian ale i tu trójgraniasty kapelusz na barze zdradza, że to tylko scenografia i już za chwilę Włochy spłyną falą Spumante w impresji ostrych kolorów, a dźwięki zabaw uwolnią z iluzji 'Pomiędzy'. Cofnie się czas i odskoczy w teatr wyobraźni jak z onirycznych montaży a czasem nawet z obrazów samego mistrza Belliniego. No tak, ale nasze gotyckie niebo w paryskim błękicie zasypane gromadą gwiazd lśni na placu mimo wszystko. W uskrzydlonym złocie św. Marek heraldycznie wznosi się nad kanałem jako słońce miasta. Cóż, tylko ono musi wystarczyć nim twarz pokryję drogocennym makijażem z motyli i fantastycznych roślin by pomknąć w trans postaci niczym w commedia dell'arte.
Składam liczby na serwetce pierwszej połowy Nowego Roku i drugiej. 2-2.  Równowagę przyjmuje za siłę dominującą kolejnej daty a sumę za to, co zyskuje 'kształt', za to co mocne i odradza się w Ziemi. Mater Prima ze słońcem w zenicie. I oby działało.










Cafe Florian. Lunarnie jeszcze, sennie i cicho...