Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Polidori. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Polidori. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 sierpnia 2014

Chad Wys - dywagacje
















Opus 2, 2013 i Arrangement in Skintones 15, 2011





AnOther Magazine






Arrangement in Skintones 6, 2011






Portret kobiety z kryształem, 2013 i Castrophia 2012 poniżej






Brutalność wobec Gainsborough 2, 2009










  
  


& Maison Martin Margiella fall 2014/15 w odbiciu 




Resume
Chad Wys nie całkiem NEW ORDER






Van Ruisdael  Pejzaż z prętami (2011)




Chad Wys  dekonstrukcja: sztuka jako sztuka zrozumienia sztuki. Hm.
Chad Wys czemu nie?:  skoro istnieje granica w sztuce, to gdzie ona jest i dlaczego jest nią ... dekonstrukcja?
Chad Wys akademizm i śledztwo: teorie i krytyka sztuki w procesie myślowym młodego filozofa:  "Jak wynegocjować bardziej świadome i dynamiczne zrozumienie wizualnych tradycji kulturowych i sposób interakcji z tą wizualnością, która przenika ich życie?" Niech zgadnę: Photoshopem? Można też pomyśleć o przeprowadzce na Stary Ląd, ale w sumie od czego mamy wiki gallery.
Chad Wys motto: re-kontekstualizacja dzieł sztuki dekoracyjnej. Jak stworzyć barierę między widzem a obiektem tam, gdzie jej wcześniej nie było (po co? wyjaśnia misja) i zreinterpretować całość raz jeszcze? Reinterpretujcie.






Erroneous Attribution




Chad Wys misja: infiltracja obszarów sztuki jako źródła społecznej tożsamości. Czyli jak dzieła sztuki określają to, kim jesteśmy i dlaczego tak jest lub może tak nie jest? Jest? 











Wersal Roberta Polidori i Brutalności ciąg dalszy



Chad Wys strona artysty : Statement mnie porwał! Od razu pomyślałam o Quakebotach produkujących newsy dla amerykańskich agencji prasowych. Copywriterach, którzy story telling zamieniają w bestsellery bijące Jose Saramago, Umberto Eco, a ich slogany tworzą nowe oblicze poezji, redefiniując samego Rimbeau. 

(...)

To może na koniec performance: stłuczemy wartą 27 mln $ wazę z czasów mongolskiej dynastii Yuan. ?? Stłuczemy. Nie, nie stłuczemy. Sprzedano na aukcji w Londynie w 2005 r. Szkoda. Stłuczmy replikę. Popularność jest warta o wiele więcej. 





Ai Weiwei, Pérez Art Museum Miami
zdjęcie NYT





więcej:








poniedziałek, 5 listopada 2012

Fall





 John Ruskin & David Roberts













© Robert Polidori, Neues Museum Berlin 2009


 ROZPAD
ŚWIATY UTRACONE










środa, 10 października 2012

Scena





Przedpokój dowódcy gwardii, no 1
 Robert Polidori - Wersal, 1986






Śmierć Marata Jacques-Louis Davida z 1793
 Robert Polidori - Wersal, 1985





 

Galeria Uffizi, Sala Kontrreformacji, 2008
 © Massimo Listri






Claudia Cardinale i Luchino Visconti (Leopard,1963)





i co jeszcze? 











teatralny Vermeer w jednej ze swoich scen
(Sztuka malarstwa z 1665 r.) 
lub inaczej




  


alegorie artysty  
i Petera Greenawaya świat teatrów wzajemnie się przenikających 
(Zet & Dwa Zera,1985)


*

Dzieła sztuki nigdy nie zostały ukończone, lecz zatrzymane.  
- PG




poniedziałek, 8 października 2012

Polidori. Ucieczki w czasie.








 Co znaczy odrestaurować coś? To znaczy sprawić by coś starego stało się na powrót nowym. To czasowy paradoks, zwłaszcza w takim miejscu jak Wersal gdzie wiele się zmieniało. (...) Więc kiedy wybierasz jakiś pokój by go odrestaurować tak, jak to było w danej epoce, okres jaki wybierasz opiera się na twoim współczesnym postrzeganiu świata. Bo to, czego szukamy w tych muzeach podczas odnowy to historyczny rewizjonizm i społeczne superego, co dana społeczność myśli o sobie i jak jest przez to postrzegana. To eksterioryzacja życia duszy lub osobistej wartości.
– Robert Polidori






 




 







W temacie The Impossible Wardrobe przypomniałam sobie o innym teatrze. O starych inspiracjach i człowieku, który w bardziej monumentalnych kadrach wiedzie natychmiast w stronę "scenografii" Massimo Listri, przy czym ten wydaje się mniej zaangażowany w komentarz a bardziej w atmosferę. Polidori, bo o nim mowa, przez 20 lat dokumentując Pałac w Wersalu (i nie tylko, bo dorobek ma znacznie większy) był zarówno świadkiem prac restauratorskich, a wchodząc niemal pod skórę stał się nieświadomie encyklopedystą jego genius loci. Psychologiem, rzec by można, analitykiem nim wyłonił się z tego potężny zbiór artystycznych, monodramatycznych w większości kadrów, którymi obnażył przy okazji te same motywy jakie kierowały kiedyś Ludwikiem XIV, XV, XVI a dla jakich muzealnicy i konserwatorzy stale podejmują morderczą walkę z czasem: wpływy. Dzięki nim "teatr pamięci" trwa gdzie każdy pokój, każda sala to scena sama w sobie, a każdy portret to bohater. To, ile jesteśmy w stanie ich umieścić na ścianach,  jak swobodnie dorzuca Polidori, decyduje o tym, czy będziemy mogli podtrzymać superego w znaczeniu jungowskim. No tak, bo w zasadzie czym byłyby 'stare' domy bez ich galerii portretów jak nie bezimienną amfiladą przejść?
To chyba zmienia perspektywę kolejnej wizyty.








Peter Greenaway, Baby of Macon
fot. Marc Guillaumot




fotografie: Robert Polidori
“Parcours Museologique Revisited” tu